31 happy day

Ciepły dzień, tylko pięć lekcji, więc spacer i małe zakupy w jednym :) Po dosyć sporym braku własnego tuszu nareszcie zaopatrzyłam się w niego. Niestety jestem gapą i musiały mi się pogubić daty promocji w Rossmanie. Ale progres bo kupiłam i chyba to się liczy :P Około 2 godzin posiedziałam sobie dzisiaj na balkonie pijąc herbatę, siedząc i odpoczywając. Leń ze mnie bo nie chciało mi się po powrocie nic robić i nie poszłam biegać. Jak słońce zaczęło się chować ja też postanowiłam schować się już do domu. Wpadłam na pomysł, że nadrobię swoje zaległości w oglądaniu You Can Dance. Nie za duże one były bo to raptem dwa odcinki, no ale przecież samo się nie obejrzy :D
Część 3 zdjęć z majówki. Szczerze to nie wiem ile ich będzie, ale strzelam że tak może z 5 wyjdzie ;)












Komentarze

Popularne posty

Translate