54 happy day

Dziś coś w stylu opis dnia.
Wstałam ok. 8.00, zjadłam śniadanie itd. Pomagałam mamie pranie, prasowanie i takie tam. Ogarnęłam trochę lekcji żeby jutro na luzie było. Posprzątałam w pokoju. Wbiła Natalka. Pobudowała w simsach :) oj ile tam się teraz dzieje, tyle kombinujemy ostatnio :) Poszłyśmy na dni miasta. Połaziłyśmy, zjadłyśmy lody i zakręcone frytki, pooglądałyśmy kilka występów i posiedziałyśmy. Dziwna pogoda ogólnie dzisiaj bo ładne słońce świeci a nagle ni z tąd, ni zowąd zaczyna padać deszcz. Pada tak z kilka minut i znów ładnie. Wróciłam do domu, wieszam kurtę do szafy (i tak praktycznie nie była mi potrzebna) i słyszę że zaczyna lać deszcz. Wchodzę dalej, biorę picie w kuchni, patrzę przez okno, już nie pada. Takiego farta :D
Ot takie zdjęcia wynalazłam na telefonie no i prosz :) Praktycznie wszystkie bo 2-4 są z filtrami :)





Do następnego :*

Komentarze

Popularne posty

Translate