95 96 97 happy day

Witam :)
Piątek: Dla mnie był to dzień totalnego obijania się. Może nie do końca bo pojechałam później z rodzicami na zakupy (takie ciuchowe), ale w sumie to przecierz żaden wysiłek oprócz chodzenia :D
Sobota: Przede wszystkim to urodziny mojej mamy :) Pierwszym pomysłem na prezęt, na który wpadłyśmy w piątek z moją siostrą to upieczenie babeczek lub zrobienie jakiegoś ciasta. Nie udało się. Wstałam o 09:35, a to późno trochę jak na mnie, z bólem głowy i minimalnymi chęćmi do życia. Drugi pomysł to kosmetyki. Pojedźmy do Rossmana kupmy kartę podarónkową czy coś i kwiaty. Jakoś nie byłyśmy do tego jednak przekonane. Trzeci pomysł, który zrealizowałyśmy to pojechanie do herbaciarni i zrobienie koszyczka z 2 kawami i herbatą, ładnie ozdobionego i wogule. Wyglądał naprawdę fajnie :)
Niedziela: Urodziny Natalki :D Tutaj pomysłów też było kilka ale wszystkie prawie w tym samym kierunku. Kupiłam jej książkę pt. "Will Grayson, Will Grayson" Johna Greena i Davida Levithana. Może sporo osób powiedziałoby nam, że jesteśmy dziwne ale my chyba po prostu mamy to gdzieś. Pierwsze co przychodzi do głowy to kupienie książki lub zrobienie czegoś samemu. Czegoś pamiątkowego najlepiej. Nie kupujemy sobie w prezętach tego czego same byśmy nie używały itd. bo jesteśmy podobne w tych kwestiach. Taa ale wypowiedź

Komentarze

Popularne posty

Translate