WAKACJE
Mamy wakacje. Rok szkolny się skończył ale dla mnie skończyła się również nauka w gimnazjum. Uważam,że zakończyłam ją bardzo ładnie haha #skromność. Czerwony pasek jest, wyniki z egzaminów; nic poniżej 50 %. Jestem z siebie dumna. Teraz czekam na piątek żeby zobaczyć czy zostałam wstępnie przyjęta itd.
Z informacji co u mnie to mamy jeszcze to, że muszę odespać weekend. W piątek po południu pojechałam do Koła na zlot motocyklowy. Chyba od zawsze uważałam,że festiwale i tym podobne to fajna rzecz. Zloty motocyklowe to trochę co innego ale muzyka na żywo, super atmosfera i w ogóle :) Mój tata jest motocyklistą od dość długiego czasu i był już na wielu zlotach ale ja byłam po raz pierwszy tak na prawdę. Byliśmy samochodem (tsa mówię wam o motorach itp a byłam samochodem), byliśmy bo ja, tata i siostra. Motor mojego taty aktualnie naprawia się, dlatego. Moje niedospanie wynika z koncertów i powiedzmy pomieszkiwania/spania, albo raczej nie spania, dość blisko sceny. W piątek zespoły skończyły grać ok. godz. 23;00 (chyba) ale spanie i tak nie było takie proste boo mojemu tacie zachciało się posłuchać Happysad. Spać więc poszliśmy jakoś przed pierwszą. Było ciut nie wygodnie i wstałam dość wcześnie. Kolejnego wieczoru/nocy zespół nie mógł dokończyć grać a jeden w ogóle nie zagrał z powodu ogromnej burzy. No i spanie znów nie było najprostsze. A obudziłam się sama z siebie przed szóstą. Śniadanko, pakowanko i w drogę. Nie w samochodzie też nie pospałam. Ale mimo niedospania uważam, że było bardzo fajnie. Jeśli ktokolwiek ma możliwość bycia na czymś podobnym i lubi takie klimaty koncertowo - namiotowo trochę grilowe itp., polecam :)
Pokaz trików na motorach był również jedną z atrakcji, no i tak się właśnie pali gumę, że opona pęka :D
Nie znam pana, pewnie nawet biedny nie wiedział, że mu zdjęcie zrobiłam, przepraszam :D
Tuż przed burzą.
Mała wycieczka do/na ruiny zamku.
No i nie byłabym sobą gdyby nie było żadnych kwiatków ;)
Dzięki, do zobaczenia :)
Komentarze
Prześlij komentarz