Pomyślunki #4 ;Widzę więc oceniam;

Tytuł chyba wiele mówi.
Wydaje mi się, że wszyscy mamy tak dość często, że jeśli zobaczymy kogoś, jak wygląda i jak zachował się, dajmy na to w dwóch sytuacjach, już oceniamy go, bo przecież wiemy jaka ta osoba jest. Mamy od razu zdania oceniające typu:
"ona to jest dziwna, bo powiedziała to i to, i wygląda tak czy jakoś inaczej",
"o a on to jest chamski i niekulturalny bo się tak wyraził/odezwał",
"yy z nią to nie chciałabym się bliżej poznać albo zaprzyjaźnić bo jest wygadana, odważna i się wszędzie pcha".
A może ona właśnie ma racje i wcale nie robi źle? Może walczy o siebie samą i swoje zdanie? Może chce coś osiągnąć i do tego dąży? A on może miał zły dzień, coś było nie tak, a ty zwróciłaś/łeś w tamtym momencie na niego uwagę? A może ona wyraża siebie w taki sposób i może to dobrze, że tak powiedziała, i że tak wygląda, czuje się tak pewniej, dobrze? MOŻE TO ZAZDROŚĆ?
Dlaczego tak rzadko zadajemy sobie takie pytania lub nigdy się nad tym nie zastanawiamy? Przecież nie musimy od razu oceniać. A czasami chyba po prostu boli nas to że my nie potrafimy być tacy odważni żeby coś powiedzieć, pokazać swój prawdziwy styl, oblicze. Coś nas powstrzymuje. 
Sama przejechałam się troszeczkę na ocenieniu z góry pewnej osoby i było mi trochę nie bardzo :/ Po  bliższym poznaniu na prawdę dużo zyskała w moich oczach :) 
Próbujmy poznawać ludzi a nie oceniać! Nie skreślajmy ich od razu!

Dziękuję
(post powstał z chęci podzielenia się zdaniem na ten temat 
i z momentów zwątpień w niektórych ludzi, jakiś czas temu)

Komentarze

Popularne posty

Translate